Tag Archives: Anna Gryc

IMG_5658

Skoro Rafał Sztark zdobywa złoto, to dlaczego piszę że Rafał jeszcze nie doszedł do siebie?

Tags : 

Ostatnimi czasy otrzymałem kilka pytań od przyjaciół naszego klubu, które brzmią:

„Skoro Rafał Sztark zdobywa złoto, to dlaczego piszę że Rafał jeszcze nie doszedł do siebie?”

Pozwólcie że jako jego trener pracujący z Rafałem od kilkunastu lat, który widzi się z nim na treningach prawie codziennie, odpowiem na to pytanie.
Oglądając zdjęcia z zawodów, np. osobę na podium z medalem, ludzie widzą tylko prosty przekaz wizualny i nie analizują go dokładnie. Nie uświadamiają sobie, że zdobycie medalu wymaga olbrzymiego nakładu pracy na treningach, wiele potu oraz wyrzeczeń. To powinno być zrozumiałe, jednak nie zawsze jest. Są jednak takie elementy, których nie da się wyczytać ze zdjęcia czy filmu, o których wie tylko wąskie grono osób. Ale najpierw kilka słów o wypadku:

Rafał miał wypadek komunikacyjny. Jadąc na motocyklu został potrącony na skutek wymuszenia pierwszeństwa przez kierującą samochodem osobowym. W efekcie miał zmiażdżoną stopę, której cześć uległa martwicy i w konsekwencji wycięto mu podeszwę w obszarze przodostopia i śródstopia. Miałem okazję oglądać u niego bezpośrednio ścięgna stopy i nie jest to fajny widok…

W tamtym czasie nie wiadomo było, jak potoczy się sytuacja. Tym bardziej że na konsylium lekarzy w Piekarach stwierdzono że „Pan już może się pożegnać ze sportem” oraz „w przyszłości powinien być pan szczęśliwy jeśli w ogóle będzie mógł chodzić”. Jednak w Klinice sportowej w Żorach, wykorzystując najnowsze zdobycze medycyny, dali radę. W tym miejscu pragnę ponownie podziękować specjalistą z Sport-Kliniki P. Maciejowi Gabryelowi i P. Urszuli Śramie. Leczenie zakończyło się sukcesem, a jego proces był szybszy niż wszyscy się spodziewali (mimo wszystko przez pięć miesięcy, poruszanie było możliwe tylko o kulach, początkowo tylko na zdrowej nodze, a ostatni miesiąc pomagając sobie piętą drugiej nogi). Obecnie Rafał w dalszym ciągu jest na etapie rehabilitacji i powoli dochodzi do siebie.

A teraz wyjaśnienie dlaczego mimo iż Rafał zdobył złoto piszę że jeszcze nie doszedł do siebie:

Żeby dobrze zobrazować problem posłużę się pewnym porównaniem. Wyobraźcie sobie że jesteście zaproszeni na obiad gdzie dostajecie kotlet. Trochę twardy, ale ponieważ gospodarz uważa się za dobrego kucharza, a Wam zależy na pozytywnym wizerunku w jego oczach, to zjadacie ów twardy kotlet, robiąc dobrą minę do złej gry. Sytuacja powtarza się jakiś czas później, jednak tym razem macie pewien problem natury zdrowotnej – zapalenie okostnej, po prostu boli Was ząb. A żeby nie było wymówki że jak boli z lewej, to jedzmy prawą stroną, to niech będzie, że bolą Was dwa zęby – z lewej i z prawej strony. Każde dotknięcie zęba sprawia Wam ból a co dopiero wsuwanie twardego kotleta.

Jednak z pewnych względów znowu zależy Wam, aby dobrze wypaść przed gospodarzem, który jest czuły na swoim punkcie jako dobrego kucharza. Musicie zjeść twardy kotlet pomimo bólu zębów i to jeszcze z uśmiechem. Zbieracie się w sobie, „zaciskacie zęby” i wcinacie twardego kotleta. Z bólem ale z samozaparciem dążycie do celu. Osiągnęliście cel. Kotlet zjedzony. Gospodarz robi Wam pamiątkową fotkę. Poprzednio też Wam zrobił więc… macie pamiątkowe fotki z dwóch „obiadów”. Cel osiągnięty w obu przypadkach, ale tylko Wy wiecie ile dodatkowego trudu i znoju kosztowało Was to za drugim razem. A to że po drugim kotlecie w domu już nic nie jedliście przez kilka dni, bo boli, bo nie macie już ochoty na cokolwiek – to wiecie już tylko Wy.

Jest to oczywiście tylko pewna metafora, ale teraz chyba łatwiej zrozumieć że osiągnięcie celu, jakim w przypadku Rafała był złoty medal, nie oznacza że jego zdobycie odbywało się w takich samych warunkach jak zdobycie złota na zawodach rok wcześniej – zamiast progresu w rozwoju, Rafał musi dojść do stanu sprzed wypadku.
Co do pełnego powrotu do zdrowia, to wierze że się uda. Bo widzę że Rafał wraca do formy i mam nadzieję że będzie to szybciej niż zakłada plan. Rafał jest ambitnym człowiekiem i nie użala się nad sobą, tym bardziej publicznie. Pracuje ostro, a jeśli ja jako jego trener pisze że „nie doszedł jeszcze do siebie” to mam do tego powód, gdyż widziałem w jakiej Rafał był formie przed wypadkiem, a w jakiej formie jest teraz.

Dariusz Pleśniak

Na_FB

Na zdjęciu od lewej:

  • P. Maciej Gabryel (Specjalista Ortopeda Traumatolog) – jeśli ktoś potrzebuje lekarza o tej specjalności, to gorąco polecam.
  • Rafał Sztark
  • P. Urszula Śrama (Pielęgniarka oddziałowa)- Zdolność do zajmowania się ranami, zaangażowanie i wiedza jaką trzeba mieć obecnie na tym stanowisku, jest wręcz niesamowita.
  • P. Anna Gryc   – dziękujemy za życzliwość.

box2

Stopa wyleczona, czas na rehabilitacje.

Tags : 

Dzisiaj oficjalnie zakończyło się leczenie Rafała i rozpoczyna się kolejny etap, czyli rehabilitacja.

Opieka nad Rafałem była doskonała. Zaangażowanie personelu medycznego godne podziwu.

W imieniu Rafała i swoim chciałbym podziękować specjalistom ze Sport-Kliniki:  P. Maciejowi Gabryelowi i P. Urszuli Śramie, które to osoby bezpośrednio zajmowały się stopą Rafała. Dziękujemy także reszcie personelu z kliniki w tym w szczególności P. Annie Gryc.

Pozytywne leczenie u Rafała było możliwe dzięki  olbrzymiemu zaangażowaniu i wykorzystaniu przez w/w osoby pełni swej wiedzy oraz poszukiwaniu najnowszych technik medycznych, dzięki którym leczenie zakończyło się sukcesem. Dziękujemy za uśmiech i optymizm, który podnosił nasze morale w chwilach gdy sytuacja była krytyczna.

Dariusz Pleśniak

Na_FB

Na zdjęciu od lewej:

  • P. Maciej Gabryel (Specjalista Ortopeda Traumatolog) – jeśli ktoś potrzebuje lekarza o tej specjalności, to gorąco polecam.
  • Rafał Sztark
  • P. Urszula Śrama (Pielęgniarka oddziałowa)- Zdolność do zajmowania się ranami, zaangażowanie i wiedza jaką trzeba mieć obecnie na tym stanowisku, jest wręcz niesamowita.
  • P. Anna Gryc   – dziękujemy za życzliwość.

Losowe fotki

Wakacyjny mini turniej łuczniczy... Darłówko 2012. Mistrzostwa Polski juniorów w full-contact piecki_2014_00055 piecki_2014_00183

Reklama