Author Archives: Trener

IMG_5517

I trening

Wakacje, wakacje i po wakacjach….
Pierwszy trening w tym sezonie rozpoczynamy w poniedziałek 3 IX 2018 o 19:00
Uwaga !! To nie jest trening dla NOWYCH osób, które chciałyby rozpocząć przygodę w naszym klubie. Pierwszy trening dla nowych osób będzie 17 IX 2018


IMG_5658

Skoro Rafał Sztark zdobywa złoto, to dlaczego piszę że Rafał jeszcze nie doszedł do siebie?

Tags : 

Ostatnimi czasy otrzymałem kilka pytań od przyjaciół naszego klubu, które brzmią:

„Skoro Rafał Sztark zdobywa złoto, to dlaczego piszę że Rafał jeszcze nie doszedł do siebie?”

Pozwólcie że jako jego trener pracujący z Rafałem od kilkunastu lat, który widzi się z nim na treningach prawie codziennie, odpowiem na to pytanie.
Oglądając zdjęcia z zawodów, np. osobę na podium z medalem, ludzie widzą tylko prosty przekaz wizualny i nie analizują go dokładnie. Nie uświadamiają sobie, że zdobycie medalu wymaga olbrzymiego nakładu pracy na treningach, wiele potu oraz wyrzeczeń. To powinno być zrozumiałe, jednak nie zawsze jest. Są jednak takie elementy, których nie da się wyczytać ze zdjęcia czy filmu, o których wie tylko wąskie grono osób. Ale najpierw kilka słów o wypadku:

Rafał miał wypadek komunikacyjny. Jadąc na motocyklu został potrącony na skutek wymuszenia pierwszeństwa przez kierującą samochodem osobowym. W efekcie miał zmiażdżoną stopę, której cześć uległa martwicy i w konsekwencji wycięto mu podeszwę w obszarze przodostopia i śródstopia. Miałem okazję oglądać u niego bezpośrednio ścięgna stopy i nie jest to fajny widok…

W tamtym czasie nie wiadomo było, jak potoczy się sytuacja. Tym bardziej że na konsylium lekarzy w Piekarach stwierdzono że „Pan już może się pożegnać ze sportem” oraz „w przyszłości powinien być pan szczęśliwy jeśli w ogóle będzie mógł chodzić”. Jednak w Klinice sportowej w Żorach, wykorzystując najnowsze zdobycze medycyny, dali radę. W tym miejscu pragnę ponownie podziękować specjalistą z Sport-Kliniki P. Maciejowi Gabryelowi i P. Urszuli Śramie. Leczenie zakończyło się sukcesem, a jego proces był szybszy niż wszyscy się spodziewali (mimo wszystko przez pięć miesięcy, poruszanie było możliwe tylko o kulach, początkowo tylko na zdrowej nodze, a ostatni miesiąc pomagając sobie piętą drugiej nogi). Obecnie Rafał w dalszym ciągu jest na etapie rehabilitacji i powoli dochodzi do siebie.

A teraz wyjaśnienie dlaczego mimo iż Rafał zdobył złoto piszę że jeszcze nie doszedł do siebie:

Żeby dobrze zobrazować problem posłużę się pewnym porównaniem. Wyobraźcie sobie że jesteście zaproszeni na obiad gdzie dostajecie kotlet. Trochę twardy, ale ponieważ gospodarz uważa się za dobrego kucharza, a Wam zależy na pozytywnym wizerunku w jego oczach, to zjadacie ów twardy kotlet, robiąc dobrą minę do złej gry. Sytuacja powtarza się jakiś czas później, jednak tym razem macie pewien problem natury zdrowotnej – zapalenie okostnej, po prostu boli Was ząb. A żeby nie było wymówki że jak boli z lewej, to jedzmy prawą stroną, to niech będzie, że bolą Was dwa zęby – z lewej i z prawej strony. Każde dotknięcie zęba sprawia Wam ból a co dopiero wsuwanie twardego kotleta.

Jednak z pewnych względów znowu zależy Wam, aby dobrze wypaść przed gospodarzem, który jest czuły na swoim punkcie jako dobrego kucharza. Musicie zjeść twardy kotlet pomimo bólu zębów i to jeszcze z uśmiechem. Zbieracie się w sobie, „zaciskacie zęby” i wcinacie twardego kotleta. Z bólem ale z samozaparciem dążycie do celu. Osiągnęliście cel. Kotlet zjedzony. Gospodarz robi Wam pamiątkową fotkę. Poprzednio też Wam zrobił więc… macie pamiątkowe fotki z dwóch „obiadów”. Cel osiągnięty w obu przypadkach, ale tylko Wy wiecie ile dodatkowego trudu i znoju kosztowało Was to za drugim razem. A to że po drugim kotlecie w domu już nic nie jedliście przez kilka dni, bo boli, bo nie macie już ochoty na cokolwiek – to wiecie już tylko Wy.

Jest to oczywiście tylko pewna metafora, ale teraz chyba łatwiej zrozumieć że osiągnięcie celu, jakim w przypadku Rafała był złoty medal, nie oznacza że jego zdobycie odbywało się w takich samych warunkach jak zdobycie złota na zawodach rok wcześniej – zamiast progresu w rozwoju, Rafał musi dojść do stanu sprzed wypadku.
Co do pełnego powrotu do zdrowia, to wierze że się uda. Bo widzę że Rafał wraca do formy i mam nadzieję że będzie to szybciej niż zakłada plan. Rafał jest ambitnym człowiekiem i nie użala się nad sobą, tym bardziej publicznie. Pracuje ostro, a jeśli ja jako jego trener pisze że „nie doszedł jeszcze do siebie” to mam do tego powód, gdyż widziałem w jakiej Rafał był formie przed wypadkiem, a w jakiej formie jest teraz.

Dariusz Pleśniak

Na_FB

Na zdjęciu od lewej:

  • P. Maciej Gabryel (Specjalista Ortopeda Traumatolog) – jeśli ktoś potrzebuje lekarza o tej specjalności, to gorąco polecam.
  • Rafał Sztark
  • P. Urszula Śrama (Pielęgniarka oddziałowa)- Zdolność do zajmowania się ranami, zaangażowanie i wiedza jaką trzeba mieć obecnie na tym stanowisku, jest wręcz niesamowita.
  • P. Anna Gryc   – dziękujemy za życzliwość.

sreb_pulpit_1280x720

Wakacje…

Zostały dwa treningi!

W poniedziałek 18-06-2018
i w czwartek 21-06-2018
Następne treningi po wakacjach.


IMG_5636

Mistrzostwa POLSKI!

Rafał SZTARK jest Mistrzem Polski Seniorów w Kick-boxingu w dodatku podwójnym, bo ma wywalczone dwa złote medale, jeden w Kick-Light i drugi w UFR. Konrad Gibki startował w juniorach w Point-Fighting i UFR. Jak widać na zdjęciu, Konrad także stał na podium ale musiał zadowolić się w obu przypadkach srebrem. Dla Rafała te mistrzostwa były sporym wyzwaniem. Rafał jeszcze nie doszedł w pełni do siebie po wypadku a zapowiadało się sporo ciężkich walk i przed rozpoczęciem się walk mieliśmy rozterkę czy rzeczywiście Rafał powinien brać udział w obu formułach, które wcześniej wybraliśmy, czy jednak skoncentrować się na jednej. Pierwsze wypadało UFR a Kick-light jako drugie. Rafał preferował Kick-light i powstało pytanie czy da radę stoczyć te kilkanaście walk w K-L po walkach w UFR. Obsada w obu kategoriach częściowo się pokrywała bo chyba z sześć osób startowało w obu tych formułach. W końcu zdecydowałem za Rafała, aby startował w UFR a dalej się zobaczy… no i zobaczyliśmy dwa złote medale!

Mistrzostwa Polski W Kick-boxingu – Susz 2018

razem_big

Liga kick-boxingu

razem_big

Liga Kick-boxingu za nami. Na zdjęciu od lewej: Trener Dariusz Pleśniak z pucharem, który zdobyliśmy za III miejsce w klasyfikacji drużynowej, Rafał SZTARK dwa złote medale w Kick-light i w light-contact, Konrad GIBKI dwa złote medale w light-contact i point fighting, Daniel Orlikowski srebrny medal w light-contact i brąz w point fighting, Dominik Kocznur srebrny medal w point-fighting i brąz w light-contact, Jacek Kowalczyk srebrny medal w light-contact.

Pozwolę sobie także zacytować Rafała, który na swoim profilu dał taki opis:” Dzisiaj zakończyłem zawody ligi śląskiej w kickboxingu, walki w mojej kategorii stały na wysokim poziomie… udało mi sie zdobyć dwa złote medale. Miałem kilka ciężkich walk w tym dwie wygrałem przed czasem przewagą techniczną, a w trzeciej podczas pierwszej rundy posłałem przeciwnika dwa razy na deski, wiec jestem bardzo zadowolony! W czwartek natomiast byłem na akademickich mistrzostwach Polski, trafiłem na doświadczonego zawodnika…po wyrównanej walce niestety uległem na punkty, a przeciwnik został Mistrzem Polski.
Szczególnie chciałbym podziękować za pomoc w przygotowaniu do zawodów mojemu sponsorowi SORT-OWNIA który zadbał o mój ubiór oraz wygodę podczas zawodów.
Również chciałbym podziękować mojemu trenerowi Dariusz Pleśniak który cały czas mnie wspierał i motywował do działania !

Powrót po wypadku można uznać za udany !”

Dziękuję Rafał.

Do zobaczenia na treningu

Trener Dariusz Pleśniak

Poniżej film z kilku akcji Rafała z tych zawodów. Gorąco polecam.


START 1280x960

Majówka…

Uwaga!

W dniu 2 maja nie ma treningu.

Spotykamy się 7 maja w poniedziałek.


Losowe fotki

Zwycięstwo Krzyśka Owczarka MP_i_PP_Gdynia_0044 mistrzostwa_polski_poludniowej_0023 Mistrzostwa Polski juniorów w full-contact piecki_2014_00040

Reklama